niedziela, 1 lutego 2015

[One Shot] "Take me home" [Tora/Saga] (Alice Nine)

Tytuł: Take me home
Paring: Tora/Saga (Alice Nine)
Gatunek: angst?
Rating: G
Ostrzeżenia: -
Od autora: Zupełnie mi to do nich nie pasuje. Na pewno nie do wizji rezolutnego Takashiego, który ciągle Shinjiego bajeruje, zwodzi, trzyma i puszcza, by znów do niego wrócić. Absolutnie to nie powinien być właśnie ten paring, ale jest. Jest tylko z jednego jedynego względu - są okoliczności, które łamią każdego. Nawet Sagę. Zapraszam.

*
Twoje spojrzenie było obce. Oczy mętnie przymknięte. Jakby nigdy ich nie miało być.
Byłeś obcy, oddalony ode mnie o miliony mil, choć zupełnie bliski na wyciągnięcie ręki. Nie mówiłeś nic, nawet się nie poruszałeś. Po prostu byłeś.
Dotknąłem Twojego ramienia, ale ono nawet się nie poruszyło.
Dotknąłem policzka, brody i ust.
Nic.
Byłeś bardziej zbliżony do trupa niż do czegokolwiek innego.
Choć to ja zdawałem się sobie w tamtej chwili zdecydowanie sztywniejszy od ciebie.
Gdybym chciał płakać, łzy nie nadchodziłyby, więc po prostu siedziałem obok twojego łóżka, a dookoła nas kręcili się przypadkowi ludzie, jakby nas nie było.

Zacząłeś się wybudzać dopiero po paru godzinach. Kiedy odwróciłeś głowę i spojrzałeś na mnie, dojrzałem twój nikły uśmiech. Wyciągnąłeś rękę w moją stronę, a ja chwyciłem ją, przyłożyłem do ust i zacisnąłem w swojej. Była taka zimna. Chciałem ją ogrzać swoimi dłońmi, ale czułem, że ten chłód tylko przechodzi na mnie. Niemniej jednak nie przestawałem.
Twój nikły uśmiech powoli ustawał wraz ze stopniowo zamykanymi powiekami i poluźnianym i tak bezsilnym uściskiem dłoni na mojej. Zasypiałeś znów, zostawiając mnie zupełnie samego w ogromnym białym pokoju na kolejne godziny, bym mógł ujrzeć twój nikły uśmiech i marzyć o dniu, kiedy wreszcie wezmę cię do domu. Wezmę cię do domu, Takashi.

2 komentarze:

  1. Z początku myślałam, że to jest pisane jako o Sadze, który siedzi przy Torze. Chyba bardziej by mi to pasowało. Nawet takie osoby jak wykreowany przez Ciebie Saga może przeżywać załamanie. Ale zawsze załamuje się Tora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego chciałam złamać Sagę, bo to do niego zupełnie nie pasuje.
      Bo każdy może się załamać. Gdyby złamał się Tora, byłoby to ciągle klepaniem tego samego, a załamany Saga jest czymś kompletnie nowym, kompletnie kontrastującym z gloryfikowanym przez Shinjiego obrazem.
      Niemniej jednak dziękuję za komentarz :)

      Usuń